Odwróciłam się za nim i przechyliłam głowę. Patrzałam na oddalającą się posturę mężczyzny. Joker... Joker... skądś ja kojarzyłam to... imię? W końcu zniknął mi z oczu, a ja ruszyłam dalej, dalej się nad tym zastanawiając. Nie wiem, ile tak szłam, ale gdy się zatrzymałam byłam daleko od celu mojej wędrówki. Wzruszyłam jedynie ramionami i ruszyłam do pobliskiego baru. Weszłam do środka rozglądając się wokół. Podeszłam do lady i usiadłam przy niej.
- Co podać? - zapytał barman.
- Drinka jabłkowego. - odparłam.
Mężczyzna podał mi moje zamówienie i chciał odejść, ale zatrzymałam go, odzywając się.
- Wiesz kto to Joker?
Spojrzał na mnie dziwnie, ale po chwili nachylił się i zaczął mówić trochę ciszej. Z tego, co się dowiedziałam, to Mr. J szczyci się mianem psychopaty. Jest szalenie niebezpieczny i każda jego akcja kończy się perfekcyjnie. Nie liczy się z uczuciami innych, a większość uważała nawet, że on ich nie ma - co jak dla mnie było kompletnie bez sensu, bo każdy ma uczucia. Nasłuchałam się jeszcze paru innych ciekawostek zanim barman zajął się zamówieniami. Wzięłam łyk napoju i założyłam nogę na nogę.
Nie siedziałam długo w barze. Wyszłam po 15 i dotarłam do domu niedługo później. Przywitała mnie White - wilczyca, którą przygarnęłam, jak jeszcze była mała.
Otarła się o moje nogi i zmierzyła do kuchni, dając mi jasny znak, że chcę jeść. Ruszyłam za nią i chwilę później spełniłam jej życzenie. Wróciłam do salony i rozłożyłam się na kanapie.
Siedziałam w domu do późnego wieczora. Około 20 wyszłam z mieszkania i ruszyłam na miastu. Chciałam się trochę zabawić, poszaleć.
Zatrzymałam się na chodniku i spojrzałam na ciemną uliczkę. Po chwili zastanowienie skręciłam i postanowiłam iść skrótem. Byłam gdzieś w połowie drogi, gdy wyczułam, że ktoś za mną idzie. Obróciłam się, ale nikogo nie zobaczyłam. Zmarszczyłam brwi i ruszyłam dalej, jednak wcześniejsze uczucie powróciło. Osoba ta zbliżała się do mnie, a gdy wydawało mi się, że była dość blisko obróciłam się. Ledwo dostrzegłam posturę umykającą gdzieś w bok.
- Czy ty myślisz, że jestem na tyle głupia, aby nie wiedzieć, że za mną idziesz? - powiedziałam - Jak chcesz kasy to nie dam, bo nie mam, jak masz chcicę, to powiedz. Nie przepadam za ciemnymi uliczkami, wolę wygodne łóżka.
Joker? Tak dla jasności, ten "ktoś" to masz być ty
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz