sobota, 11 lutego 2017

Od Harley CD Jokera

Chłopak, który mnie trzymał odsunął się, a ja wstałam. Stanęłam przed Joker'em i spojrzałam na niego z lekkim uśmiechem.
-Jeśli myślisz, że tylko tyle potrafię to jesteś głupszy niż myślałam-prychnęłam.
Zmrużył oczy niezadowolony z moich słów.
-Uważaj bo możesz pożałować swoich słów-warknął.
-Pożałować to możesz ty, bo należę do osób mściwych i nie odpuszczam tak łatwo-odparłam-zastanawiam się tylko, czy poczekać z tą zemstą, czy nie...
Jokre wstał i złapał mnie za koszulkę podnosząc lekko do góry.
-Wiesz do kogo mówisz?-zapytał.
-Owszem, ale jakoś się ciebie nie boje-mruknęłam.
Odepchnęłam go od siebie i uderzyłam w twarz.
-Słyszałeś kiedyś, że kobiet się nie było... chodź czego ja się spodziewam bo niewychowanym psychopacie-powiedziałam-jednak ja nauczę cię manier.
Joker podniósł rękę i chciał mnie uderzyć, ale nie mógł. Gdy jego dłoń była blisko mojej twarzy zatrzymała się, a on nie mógł nic zrobić.
Miałam zamiar później skakać ze szczęścia, że moje życzenie się spełniło. Nie zawsze mi się udawało, a teraz miałabym przechlapane. Znaczy... mogłabym uciec, tylko, że moja duma by tego nie przeżyła.
-Mówiłam już... kobiet się nie bije, więc daj sobie spokój bo przez najbliższe 3 dni i tak żadnej nie będziesz mógł-oznajmiłam z uśmieszkiem na twarzy-zresztą... jak i twoi przyjaciele.
Uśmiechnęłam się szeroko i ruszyłam do wyjścia z klubu. Oczywiście moje życzenie już jutro nie będzie działać, bowiem zażyczyłam sobie tylko paru godzin, ale on o tym nie wie i tak ma zostać.

Joker?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz