piątek, 10 lutego 2017

Od Jokera CD Harley

Po długim spacerze wróciłem od razu do domu. Tam spędziłem resztę dnia. Ponownie wyszedłem z domu po 20. Postanowiłem, że pójdę do swojego klubu, tam się trochę rozluźnie. Poszedłem do klubu przez park, w którym nie było żywej duszy. Nagle usłyszałem kroki postanowiłem sprawdzić, kto lub co wydaje odgłosy. Niedaleko zauważyłem dziewczynę... Jak ona miała na imię? .. A tak Harley. Uśmiechnąłem się jakby sam do siebie. Postanowiłem, że ją trochę postrasze. Zrobiłem parę niezłych ruchów, które ją chyba trochę przestraszyło. Dziewczyna coś powiedziała ale ja nie słuchałem jej. Wyłoniłem się z cienia drzew. Zacząłem się śmiać.
- Aż taka jesteś chętna?- zapytałem
- Joker - powiedziała, ale szybko się uśmiechnęła - Za nim byś co kolwiek zrobił już byś zdechł - powiedziała
Zacząłem się śmiać jeszcze bardziej, dziewczyna nieźle mnie rozbawiła.
- A chcesz się przekonać, kto będzie leżał we krwi? - zapytałem podnosząc brew
- Stawiam, że. Ty będziesz leżał - zaśmiała się
Podszedłe do dziewczyny bardzo blisko i spojrzałem jej prosto w oczy. Nagle złapałem ją za rękę i juz leżała na chodniku przycisnieta moim kolanem.
- No i ty leżysz - powiedziałem
W końcu ją puściłem i zacząłem iść do klubu.
Harley?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz