wtorek, 14 lutego 2017

Od Nikodema CD Any


Wyszliśmy z kawiarni i zatrzymaliśmy się na chodniku.
-Dziękuję za możliwość wypicia z tobą kawy-powiedziałem uśmiechając się miło.
-Nie ma za co, to ja dziękuję-odparła dziewczyna.
-Wiesz... jeśli nie masz nic przeciwko to może spotkalibyśmy się jutro wieczorem?-zaproponowałem drapiąc się po karku.
-Nie wiem, musiałabym się zastanowić.
-W takim razie może podam ci mój numer i jeszcze dzisiaj zadzwonisz do mnie czy się zgadzasz?-zapytałem.
-Okey.
Podałem dziewczynie swój numer i odprowadziłem do domu. Podczas drogi rozmawialiśmy o głupotach i śmialiśmy się. Była miła i zabawna, można było pogadać z nią na różne tematy.
W końcu pożegnaliśmy się, a ja wróciłem do mieszkania. Moje myśli wciąż krążyły wokół jej błękitnych oczu. Była piękna i od początku mi się spodobała.
Gdy wszedłem do domu Max przywitał mnie szczekając głośno i sapiąc. Uśmiechnąłem się i pogłaskałem pupila. Zrobiłem sobie coś do jedzenia, jak i nakarmiłem zwierzę. Zjadłem i wyszedłem na spacer z psem do lasu. Gdy wróciliśmy było już dość późno. Spożyłem kolacje i razem z Max'em rozłożyłem się na kanapie. Zacząłem oglądać film co jakiś czas zerkając, czy Ana nie dzwoniła. Na prawdę mi się spodobała. Nie dość, że była naturalnie piękna, a jej oczy hipnotyzowały to miała wspaniały charakter. Miałem nadzieję, że się zgodzi na wyjście.

Ana?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz